Kto zagra z G2 i North? - Finały ESL Pro League

0 komentarzy
Hav0s, 2017-06-01

Już dzisiaj o 19:00 rusza faza pucharowa finałów ESL Pro League. W akcji zobaczymy zespoły, które w swoich grupach zajęły drugie oraz trzecie miejsce. Wśród sześciu zespołów, aż cztery pochodzą ze Starego Kontynentu, ląd za oceanem reprezentuje tylko Team Liquid i SK Gaming.


W pierwszy spotkaniu SK Gaming podejmie mousesports. Ciężko wyłonić jednego faworyta tego spotkania. Brazylijczycy zagrali bezbłędnie pierwszy dzień w Dallas. Wczoraj byli jednak kompletnie bez formy o czym powiedział TACO w wywiadzie dla HLTV. Jeżeli ekipa FalleNa zagra tak jak chociażby w Sydney to nie widzę kompletnie szans dla myszek. Pamiętajmy jednak, że mimo iż to jest BO3 to dużą rolę odgrywa dyspozycja dnia, a mousesport wcale nie jest słabym zespołem. Pokazali to w fazie grupowej przegrywając tylko z North i to minimalnie 19-17. Ten mecz jest prawdziwą gratką dla koneserów dobrego kantera szczególnie jeśli obie drużyny zagrają na 100% swoich możliwości.


W drugim ćwierćfinale EnVyUs podejmie Team Liquid. To spotkanie jest jak gra w Lotto. Francuzi pokazali, że potrafią grać dobrze jednak większość spotkań w ich wykonaniu jest mocno przeciętna i na pewno nie są stawiani w gronie faworytów finałów EPL. Nie można im jednak odmówić umiejętności, które podczas dobrego dnia robią dużą robotę. O tym przekonały się oba brazylijskie zespoły, które łącznie przeciwko EnVy zdobyły 5 rund. Bez szans nie jest jednak Liquid. Do dalszej fazy awansowali rzutem na taśmę ogrywając North, dla których ten mecz był już spotkaniem o nic. To spotkanie także będzie ciekawe i też ciężko wyznaczyć jednego faworyta. Wynik tego spotkania może być zarówno stompem ze strony obu drużyn jak i zażartym pojedynkiem z dużą ilością dogrywek.


Zwycięzca pierwszego spotkania zmierzy się z G2 Esports, natomiast drugiego z North. Spotkania półfinałowe odbędą się już w sobotę, natomiast wielki finał zostanie rozegrany w niedzielę. Wszystkie transmisje z EPL w języku polskim możecie oglądać z komentarzem Morgena i Kubika na kanale ESL TV.

Komentarze (0)