North bez szans. G2 wygrywa ESL Pro League

0 komentarzy
Hav0s, 2017-06-05

Wczoraj wieczorem poznaliśmy zwycięzcę ESL Pro League, po emocjonującym pojedynku Puchar w Dallas podniosło francuskie G2 Esports. Pokonali swoich rywali z Danii wynikiem 3-1.

 

Finałowe spotkanie rozpoczęło się bardzo wyrównanym spotkaniem na cache'u. Obie drużyny pokonały tutaj swoje przygotowanie do tych rozgrywek oraz wysiłek włożony w dojście do finału. Początkowo szala zwycięstwa skłaniała się ku North gdyż prowadzili 10-5. Zmiana stron potrafi jednak zmienić kompletnie bieg spotkania i tak stało się tym razem. G2 wiodło prym i finalnie wygrało bardzo blisko 16-13. Tym samym Francuzi mogli rozpocząć następne spotkanie nieco spokojniej z zaliczką jednej mapy.

 

Po pierwszej mapie ekipa shoxa dostała zdecydowanego kopa. Wygrali pistoletówkę na cobble'u i od tamtej pory narzucili bardzo szybkie tempo spotkania wygrywając kolejne rundy. Po pierwszej połowie prowadzili 12-3. North ruszyło do gonienia wyniku i wygrali pistoletówkę, a także kolejną rundę. Ich plany zostały jednak szybko zniweczone bo G2 po udanym podłożeniu bomby dokończyło spotkanie.

 

Przed ekipą cajunb'a stało nie łatwe wyzwanie. G2 mogło już dokończyć spotkanie wygrywając overpassa i North musiało przerwać dobrą passę przeciwników. Stało się dokładnie tak jak fani Duńczyków mogli sobie wyobrazić. Świetnie fragował Magisk, a cały zespół realizował wcześniejsze założenia taktyczne co było widać patrząc na ich grę. Tym samym North zdobywało kolejne rundy i sensacyjnie prowadziło 13-2. Wydawało się, że zamknięcie tego spotkania to kwestia kilku rund, ale... Po zmianie stron do gry powrócili gracze G2 i mimo przegranej pistoletówki prezentowali świetne rozgrywanie rund po stronie antyterrorystów. Finalnie po seriach 5 wygranych rund, a następnie 7 wygranych i doprowadzenia do wyniku 15-14 dla North, Duńczycy zakończyli tę mapę eliminując wszystkich wrogów.

 

Kto prowadzi 2-0 i przegrywa trzecią mapę ten przegrywa całe spotkanie. Tak brzmi pewne stare esportowe przyszłowie. Niestety (lub stety) nie miało one zastosowania w finale EPL. North po męczącym comeback'u G2 na poprzedniej mapie kompletnie opadło z sił i grali totalnie bez polotu. Nic dziwnego, że G2 łatwo zdobywało kolejne rundy i przybliżało się do prestiżowego trofea. Mimo przegranej pistoletówki Francuzi nienatrafili na opór przeciwników i wygrali inferno 16-3, a w konsekwencji całe spotkanie 3-1.

 

Serdecznie gratulujemy zawodnikom organizacji G2 Esports, a także im fanom.

 

 

Komentarze (0)