Przegląd Skinów #15.4: Zatruty władca

0 komentarzy
warlordc, 2017-10-02

Czasami gdy patrzymy na łąkę to pośród nieokiełznanej zieleni możemy dostrzec kolorowe, latające motyle. Są to chyba jedyne owady do których człowiek nie czuje naturalnej niechęci. Ich małe skrzydełka radośnie łopoczą na wietrze i przykuwają uwagę barwnymi wzorami. To właśnie motylami zainspirował się MGBazz przy tworzeniu serii Monarch. Jest to bezpośrednie nawiązanie do danaidów wędrownych, często nazywanych monarchami. Występują głównie w Ameryce, ale kto wie, może niedługo swoim ubarwieniem zaszczycą świat CS:GO?

Nova | Monarch (Poisonous)



Jednolity kamuflaż bez widocznego przełamania nie zapada na długo pamięci. Całość kompozycji wydaje się wtórna i przez to nieciekawa. Chociaż zielono-fioletowe maskowanie próbuje ratować przeciętne wykonanie to trudno z tego skina wykrzesać coś więcej jak tylko egzotyczną ciekawostkę. Bardzo ciekawa propozycja propozycja w warsztacie, która raczej zagości wśród nieudanych replik aniżeli interesujących trafów w nadchodzących aktualizacjach.

CZ75-Auto | Monarch (Poisonous)



Mniejsze pole do pokrycia kamuflażem w połączeniu z większą ilością białych połaci maskowania powoduje, że całość jest do zaakceptowania jako przyzwoita alternatywa dla broni. Komiksowy styl z jednej strony przypomina o groźnych motylach, a z drugiej pozwala na chwilę zapomnieć od tej bestialkiej rzezi na wirtualnych arenach. Skin mógłby pojawić się w grze, ale wyłącznie jako skórka o niebieskiej częstotliwości dropu. Ot taka ciekawostka, która z pewnością cieszyłaby kolejnych streamerów przy masowych otwieraniach.

USP-S | Monarch (Poisonous)



Ogólnie kamuflaże Monarch lepiej sprawdzaja się na małych broniach. Ograniczona powierzchnia maskowania USP-S przypomina gabarytami motyla.  Rozmazany wzór w okolicy nakładki tłumika jest przełamaniem w całej jednolitej strukturze broni, co dodaje całemu wyposażeniu adekwatnej drapieżności. Fioletowe zdobienia dobrze współgrają z pozostałą częścia broni i czynią z niej przyzwoity zamiennik na jesienne gry z losowymi Rosjanami.

Galir AR | Monarch (Poisonous)



Galil AR ma w sobie tę hawajską egzotykę, która była charakterystyczna już dla kilku modeli z bogatej kolekcji Monarch. Z jednej strony beztroska, z drugiej wspomnienie za zapomnianymi wakacjami. Brakuje tu może przełamania przez co całość wydaje się jednolita (w negatywnym rozumieniu), ale mimo wszystko jest to do zaakcewania w kolejnym darmowym rozszerzeniu.

G3SG1 | Monarch (Poisonous)



Podobnie jak w przypadku pistoletów, również bronie snajperskie mają ograniczoną powierzchnie przez co kamuflaż nie jest nakładany na przykład w okolice magazynka. Pozwala to dodać broni potrzebnej lekkości oraz przywołać wspomnienia o latających po polach motylach. Całość ma w sobie fluorescencyjną moc, która mogłaby posłużyć do wprowadzenia specjalnej edycji broni z hologramami. Kupilibyście takie cudo?

Czy trujący motyl ma w sobie na tyle jadu, aby redefiniować słowo toksyczny?


Komentarze (0)