Przegląd Skinów #15.5: Hawajski imperator

0 komentarzy
warlordc, 2017-10-02

Czasami gdy patrzymy na łąkę to pośród nieokiełznanej zieleni możemy dostrzec kolorowe, latające motyle. Są to chyba jedyne owady do których człowiek nie czuje naturalnej niechęci. Ich małe skrzydełka radośnie łopoczą na wietrze i przykuwają uwagę barwnymi wzorami. To właśnie motylami zainspirował się MGBazz przy tworzeniu serii Monarch. Jest to bezpośrednie nawiązanie do danaidów wędrownych, często nazywanych monarchami. Występują głównie w Ameryce, ale kto wie, może niedługo swoim ubarwieniem zaszczycą świat CS:GO?

MAG-7 | Monarch (Urban)



Maskowanie Urban charakteryzuje się unikatowym połączeniem barw. MAG-7 doskonale wspasowuje się w ten hawajski klimat, a czarny doskonale przełamuje nadmiar różowego. Ta broń ma w sobie drapieżność, którą zobaczyłbym nie tylko podczas codziennej rywalizacji, ale przede wszystkim na najważniejszych turniejach na świecie.

UMP-45 | Monarch (Urban)



W tej propozycji kamuflaż przypomina kimono nałożone na rozgrzane ciało. Niby w porządku, ale z drugiej strony skin nie jest zimową kurtką dla pistoletu maszynowego. To nie dom w przebieranie lalek, a wirtualne pole bitwy na którym każdy, nawet najmniejszy, detal ma znaczenie. Skórka ciekawa, ale może w innym wariancie kolorystycznym poznanym w ciągu kilku ostatnich dni.

AUG | Monarch (Urban)



Chociaż ciężko nie docenić wyjątkowo dopasowanego kamuflażu to całość kompozycji prezentuje się po prostu fatalnie. Brak w tym kunsztu, a wykończenie woła po prostu o pomstę do nieba. Zdecydowanie nie czuć w tym groźnego pazura, a przede wszystkim niestrawność takim brakiem dbałości. Najśmieszniejsze jest wykończenie samego spodu magazynka, które wygląda jak ocieplacz na termos.

M4A4 | Monarch (Urban)



Klasa! Taka broń mogłaby się bez trudu znaleźć w kazdej nowej kolekcji. Doskonałe dopasowanie barw połączone z dobrym rozmieszeniem kolorów pozwa na uzyskanie piorunującego efektu. Czuć w tym szybkość wypuszczanych kul, czuć dynamizm oraz chaos w szeregach wroga po każdym eliminowanym przeciwniku. Trochę jak zagubiona ćma, która z zaskoczenia atakuje swoje zdezorientowane ofiary.

SCAR-20 | Monarch (Urban)



Bez szału. Krótka opinia na temat samopowtarzalnego karabinu snajperskiego SCAR-20. Całość wygląda na robioną w pośpiechu, co potęguje subiektywne odczucie solidnej niedoróbki. Skin nie powala na kolana w takim wydaniu, a rozłożenie kolorystyczne kamuflazu przypomina bardziej kuchenną tapetę aniżeli śmiercionośną broń w grze komputerowej. Pomimo małej liczby alternatywnych wyborów dla tej broni, lepiej poszukać czegoś innego.

Czy znaleźliście inspirację w zwieńczeniu kolekcji?

Komentarze (0)